tekst alternatywny

>> Ul. Czarnieckiego: Wszedł na dach kamienicy, ale nie umiał zejść

29.10.2014
środa


O krok od prawdziwej tragedii zakończył się koleżeński zakład 29-latka, który mając w organizmie 2,5 promila alkoholu zdobył szczyt dachu w czteropiętrowej kamienicy. Jak się okazało samodzielne zejście na ziemię było już nieosiągalne.



Wczoraj około godziny 23.00 stargardzcy policjanci udali się na ulicę Czarnieckiego, gdzie zgłaszający informował o donośnych wołaniach o pomoc. Mundurowi szybko ustalili, że krzyki dobiegają z dachu kamienicy, która jest właśnie w remoncie. Na szczyt czteropiętrowej kondygnacji ze skośnym dachem od podwórza dostawiona była tymczasowa drabina o wysokości około 15 metrów, jednak usytuowanie i pora nocna nie pozwoliły na jej wykorzystanie.

Policjanci na miejsce wezwali funkcjonariuszy straży pożarnej, a jednocześnie odnaleźli zlokalizowane nieopodal okienko połaciowe, przez które można było dostrzec roztrzęsionego mężczyznę, znajdującego się pośrodku skośnego dachu.

Funkcjonariusze dali cenne wskazówki, w jaki sposób ofiara zdarzenia miała przybliżyć się do wąskiego otworu połaciowego, a następnie kolejno chwytając jego ręce wciągnęli 29-latka do pomieszczenia.

Kolejne czynności przeprowadzone przez policjantów pozwoliły ustalić, że całe zdarzenie było efektem zakładu tego mężczyzny z jego kolegą, którego już nie było na miejscu zdarzenia. Jak się okazało stargardzianin zakład wygrał, ale 2,5 promila alkoholu w organizmie dodatkowo uniemożliwiło mu opuszczenie zdobytego szczytu.

Zarówno przybyły na miejsce lekarz, policjanci jak i sam „alpinista” stwierdzili, że zagrożenie było śmiertelne. Mężczyzna do czasu wytrzeźwienia trafił do policyjnego aresztu.

 
 źródło: KPP Stargard

 Polub Mój Stargard na Facebook'u i bądź zawsze na bieżąco!

Udostępnij na Google Plus

Kontakt z Mój Stargard

e-mail: mojstargard24@gmail.com
    Komentarze Blogger
    Komentarze Facebook

0 komentarzy :

Prześlij komentarz