tekst alternatywny

>> PiS blokuje program antysmogowy marszałka

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie obciął o połowę kwotę, o jaką zwrócił się Samorząd Województwa na uruchomienie Zachodniopomorskiego Programu Antysmogowego. Realizacja przedsięwzięcia stoi pod znakiem zapytania.


           
Pogoda za oknem sprzyja temu, że w powietrzu częściej czuć zapach dymu z grilla, niż zimowy smród z tradycyjnych pieców grzewczych, ale Urząd Marszałkowski walczy o uruchomienie Zachodniopomorskiego Programu Antysmogowego. Pozwoli on na poprawienie jakości powietrza, kiedy w sezonie grzewczym nad miastami unosi się wiele niebezpiecznych dla zdrowia substancji. W zeszłym tygodniu Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska obcięła o połowę kwotę, o jaką zwrócił się Samorząd Województwa na uruchomienie programu. Dodatkowo poinformowano marszałka Olgierda Geblewicza, że koszt obsługi programu- ponad 2 miliony złotych- musi zostać pokryty z budżetu województwa. To odpowiedź Funduszu na wniosek marszałka o zabezpieczenie 20 milionów złotych na walkę ze smogiem. W świetle tej decyzji realizacja przedsięwzięcia jest niemożliwa.
           
Lutowa inicjatywa Marszałka Województwa była reakcją na wygaszenie przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programów służących ochronie powietrza w regionach. - Postawa Ministerstwa Środowiska w kwestii walki ze smogiem jest dla mnie niezrozumiała. Na poziomie Narodowego Funduszu zamknięto program Kafka, a na poziomie regionu de facto zablokowano tego typu działania, nie dając pieniędzy na obsługę programu. To pokłosie zaboru Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska przez PiS. Funduszy, które zarządzają pieniędzmi naszych mieszkańców wnoszących opłaty z tytułu opłat środowiskowych- mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz. - W związku z tym będę się domagał informacji, jakie inne od zaproponowanych przez nas działania zamierza realizować WFOŚiGW w Szczecinie, aby przeciwdziałać zagrażającemu naszemu zdrowiu i życiu smogowi- dodaje.


Zachodniopomorski Program Antysmogowy miał być realizowany przez 3 lata. Założono w nim wymianę około 2 tysięcy przestarzałych kotłów na paliwo stałe, a w konsekwencji ograniczenie emisji pyłu PM10 i PM 2,5. O fundusze mieli się ubiegać mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe. Zakup pieców uwzględniających nowoczesne źródła energii refundowany byłby nawet w 50%, przy czym nie więcej, niż do kwoty 10 tys. zł na jeden lokal mieszkalny. Po blisko dwóch miesiącach od złożenia wniosku Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zdecydowała o zabezpieczeniu na ten cel kwoty o połowę mniejszej, w wysokości 10 mln zł. Ponadto nie zagwarantowano funduszy na sprzęt i obsługę programu, a to w okresie wdrażania przedsięwzięcia koszt ponad 2 mln zł. Działanie takie może spowodować, że w okresie zimowym nadal będziemy zmagali się z przekroczeniami stężeń pyłów w powietrzu, które występują także w Stargardzie. Dzięki staraniom Proeuropejskiego Centrum Ekologicznego w Stargardzie być może zostanie ustawiona w naszym mieście stacja pomiarowa jakości powietrza, a wtedy dopiero okaże się, że bez odpowiednich działań będziemy wdychali trujące substancje niszcząc swoje zdrowie.

[mm]

Udostępnij na Google Plus

Kontakt z Mój Stargard

e-mail: mojstargard24@gmail.com
    Komentarze Blogger
    Komentarze Facebook

0 komentarzy :

Prześlij komentarz