>> KOBYLANKA: Dlaczego dyrektor CKiR został odwołany?

W czwartek, 30 listopada, ze stanowiska pełniącego obowiązki dyrektora CKiR w Kobylance odwołany został Mariusz Skóra. Wójt Mirosław Przysiwek tłumaczy powody swojej decyzji.

fot. Stowarzyszenie "Kobylanka gminą dla swoich mieszkańców"

30 listopada był ostatnim dniem pracy Mariusza Skóry na stanowisku pełniącego obowiązki dyrektora Centrum Kultury i Rekreacji, które zajmował przez niespełna rok. Na facebookowym profilu instytucji pracownicy CKiR napisali, że "decyzją Wójta Gminy Kobylanka Pana Mirosława Przysiwka z dnia 30.11.2017 r. współpracę w CKiR musiał zakończyć Pan Mariusz Skóra- Dyrektor, który poświęcił tej pracy więcej, niż ktokolwiek czemukolwiek w tej Gminie". - Jak tak można??? I to w ten sposób! W ostatni dzień pracy, za pięć dwunasta. Nikt z władz Gminy nie podał ręki temu człowiekowi i w cywilizowany sposób nie podziękował za ostatni rok pracy, w końcu zrobił dla tej Gminy więcej, niż wszyscy poprzedni Dyrektorzy GOK razem wzięci. Nie możemy w dalszym ciągu uwierzyć w to co się stało- napisali pracownicy CKiR w Kobylance. Wielu mieszkańców wypowiedziało się pozytywnie o pracy Mariusza Skóry i wydarzeniach, które przez ostatni rok miały miejsce w Gminie Kobylanka. Skoro uczestnicy imprez byli zadowoleni z ich organizacji, to jakie są powody nieprzedłużenia kontraktu z Mariuszem Skórą?

Mirosław Przysiwek, Wójt Gminy Kobylanka poinformował, że powodem nieprzedłużenia umowy jest nieumiejętność zarządzania publicznymi środkami finansowymi, a szczególnie zatajania stanu postępującego zadłużenia instytucji. - Na dzień dzisiejszy można powiedzieć, że GOK zbankrutował. Poza długami w stosunku do podmiotów gospodarczych, które mnie odwiedzają prosząc o zapłatę, brak jest także środków na płace dla zatrudnionych pracowników etatowych. Część osób nie dostała już wynagrodzeń za ostatni, przepracowany miesiąc- mówi Mirosław Przysiwek. Wójt wyjaśnia, że 18 października br. dyrektor Mariusz Skóra poinformował go po raz pierwszy, że może powstać zadłużenie roczne na poziomie ok. 60 tysięcy złotych, które po tygodniu wzrosło do kwoty 90 707 zł. W dniu październikowej sesji Rady Gminy Wójt dowiedział się już, że jest to kwota 116 304,11 zł. Tydzień po sesji październikowej, w dniu 2 listopada dyrektor złożył wniosek o zwiększenie dotacji do wysokości 195 785,02 zł. - Wtedy to mocno poirytowany z powodu dodatkowego, że wysłużył się pracownicą, aby poinformować mnie o takim wysokim zadłużeniu, zarządziłem kontrolę finansów publicznych. W dniu 9 listopada jeszcze przed przekazaniem mi dokumentów księgowych dyrektor wniósł korektę wniosku do kwoty 198 617,02 zł. Po pobieżnej weryfikacji przekazanej dokumentacji oraz posiadanej wiedzy o planach pracy CKiR na listopad i grudzień szacuję, że brakująca kwota to ok. 235 tys. zł- mówi Wójt Kobylanki.

Według Wójta Mirosława Przysiwka w przypadku dyrektora Mariusza Skóry nieumiejętność zarządzania publicznymi finansami polega na niewiedzy o swoim zadłużeniu. - To dyskwalifikacja! Zakończenie kontraktu na pracę, który zawarłem z Panem Mariuszem Skórą kończy się szczęśliwie 30 listopada, zatem uda się część imprez wycofać i pomniejszyć koszty. Ustanowię również pełnomocnika, osobę z pracowników mojego urzędu, do przejęcia kontroli nad instytucją kultury z poleceniem ratowania kosztów. Ocena moja dotycząca jakości pracy pełniącego obowiązki dyrektora, bo tylko takim był do 30 listopada Pan Mariusz Skóra, kształtowana była, do początku października, w pryzmacie wysokości kosztów, na które się umawiałem z Panem Skórą. Przekroczenie tegoż limitu o tak dużą kwotę czyni z obrazu, jaki zostawia po sobie, falsyfikatem. Ten obraz wart byłby ceny umówionej, nie zaś wymuszonej, już powstałej- mówi Wójt. Dodaje także, że podąża dalej w poszukiwaniu "kulturo-twórcy" dla Kobylanki i liczy, że któryś kolejny przyjmie jego sugestie, które wystarczą, aby "powstał towar warty swojej ceny".

Mariusz Skóra krótko skomentował decyzję Wójta Mirosława Przysiwka na jednym z internetowych forów. "Przykro mi, że Pan Wójt (wybrany przez naszych mieszkańców i mający służyć naszym mieszkańców) nie miał odwagi powiedzieć mi prosto w twarz o swojej decyzji. Nawet w obecności radnych i tych z opozycji i tych z grupy zwolenników nie był w stanie w mojej obecności nic konkretnego powiedzieć. O dziwo, Pan Wójt wydał się zaskoczony, że to już dzisiaj mój kontrakt wygasa. Jak mam dzisiaj traktować tego człowieka - człowieka, który hołduje hasłom "Bóg, honor, ojczyzna" oficjalnie propagowanym -  a w życiu codziennym stosującym zupełnie inni "dekalog" - mam wrażenie, że powinien spalać się za każdym razem przy wejściu do Kościoła ponieważ codziennie łamie dogmaty 10-ciu przykazań. A o honorze, klasie czy szacunku do drugiego człowieka w przypadku tego człowieka chyba można zapomnieć"- napisał Mariusz Skóra.

[mm/Dziennik Stargardzki]
Zestawy do -60% taniej
Udostępnij na Google Plus

Kontakt z Mój Stargard

e-mail: mojstargard24@gmail.com
    Komentarze Blogger
    Komentarze Facebook

0 komentarzy :

Prześlij komentarz