>> Wiadukt czaruje kierowców?

W ostatnim czasie miała miejsce cała seria kolizji drogowych, podczas których samochody ciężarowe klinowały się pod wiaduktem łączącym ulice Szczecińską i Wyszyńskiego. Tylko dziś w tym miejscu utknęły dwie ciężarówki. Mimo to zarządcy twierdzą, że oznakowanie jest wystarczające i nic nie będą zmieniać.
           

W ostatnim czasie co najmniej kilka razy nieuważny kierowca samochodu ciężarowego nie dostosował się do znaków zakazu umieszczonych przed wiaduktem kolejowym łączącym ulice Szczecińską i Wyszyńskiego i zaklinował swój pojazd niszcząc infrastrukturę budowli. Tylko dzisiaj miały miejsce dwa takie zdarzenia. W kolizjach uczestniczą zarówno kierowcy miejscowi, jak i tylko odwiedzający nasze miasto, nie ważna jest też pora doby, ponieważ dochodzi do nich tak samo w dzień, jak i w nocy. Czym spowodowane jest takie zachowanie kierowców? Może przed wjazdem pod wiadukt złudzenie optyczne sugeruje im, że się zmieszczą? Dlaczego nie widzą oni znaków ograniczających wysokość do 3,2 m oraz tonaż do 3,5 t?
           
Zbigniew Wolny z PKP Polskie Linie Kolejowe informuje, że w lipcu miały miejsce dwa zdarzenia uszkodzenia przez samochody ciężarowe wiaduktu kolejowego w Stargardzie. Kolejne trzy miały miejsce w sierpniu. Dzisiaj pod wiaduktem utknęły dwa auta. - W wyniku tych wszystkich kolizji m.in. uszkodzona została dolna półka dźwigara głównego przęsła oraz zniszczone odwodnienie obiektów, których remont został zakończony tuż przed kolizją. Uszkodzenia nie mają wpływu na ruch pociągów- mówi Zbigniew Wolny. Naprawa uszkodzeń zostanie wykonana po wyłonieniu wykonawcy w postępowaniu przetargowym. Koszty naprawy będą znane po zakończeniu procedury przetargowej, ale po wstępnych wyliczeniach będą wynosić na pewno kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samo zamknięcie pasa ruchu na uczęszczanej ulicy i zmiana na ten czas trasy autobusów to spore koszty. Kosztami całej naprawy zostaną obciążeni sprawcy. - Oznakowanie od strony drogi jest ustawione przez zarządcę drogi i jest według nas wystarczające. Dodatkowo pod wiaduktem, na jego brzegach zamocowaliśmy znaki ostrzegawcze ograniczenia wysokości. Aby uniknąć uderzenia w konstrukcję wiaduktu wystarczy tylko przestrzegać ustawionych, dobrze widocznych znaków drogowych- dodaje rzecznik PKP PLK.

fot. Stoją! Stargard       

Podobne zdanie ma przedstawiciel Urzędu Miasta w Stargardzie, Piotr Styczewski. - Wiadukt jest właściwie oznakowany. Przy przestrzeganiu przez kierowców zasad ruchu drogowego nie powinno tam dochodzić do klinowania się wysokich pojazdów ciężarowych. Na wjeździe pod wiadukt znajdują się dwa znaki zakazu: B-18, czyli zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie powyżej 3,5 t oraz B-16, czyli zakaz wjazdu pojazdów o wysokości ponad 3,2 m. Wysokość wiaduktu mierzona jest przy krawędzi jezdni. W związku z tym przy wiaduktach łukowych na środku jezdni ta wysokość jest większa, jednak wiadukt łączący ul. Wyszyńskiego ze Szczecińską ma jednakową wysokość na całej szerokości- tłumaczy Piotr Styczewski. - Pamiętajmy, że przypadki wjazdu zbyt wysokich ciężarówek są incydentalne, zwłaszcza w odniesieniu do liczby takich pojazdów, które codziennie poruszają się w tej okolicy. Może to więc potwierdzać, że najwięcej zależy od samych kierowców. Niezależnie od tego stale przyglądamy się tej sytuacji. Nowe oznakowanie na pewno pojawi się tam po wybudowaniu ronda przy Zintegrowanym Centrum Przesiadkowym, kiedy to zmieniony zostanie układ komunikacyjny w rejonie ulic Szczecińskiej, Bema, 11 Listopada i Towarowej- dodaje przedstawiciel Urzędu Miasta.
           


Zintegrowane Centrum Przesiadkowe ma powstawać przez dwa lata, więc do czasu umieszczenia nowego oznakowania zapewne jeszcze nie jedna ciężarówka utknie pod wiaduktem. Spółka PKP skupia się na procedurach związanych z naprawą uszkodzonych fragmentów budowli, zamiast wraz z miastem wypracować rozwiązanie eliminujące takie sytuacje, np. umieszczenie dużego baneru nad wiaduktem zakazującego wjazdu pojazdom ciężarowym. Bez wątpienia cała wina za kolizje spoczywa na kierowcach, ale powtarzanie się takiego samego scenariusza przez kilku różnych prowadzących pojazdy może dać do myślenia, że z oznakowanie wiaduktu jednak nie wszystko jest w porządku i trzeba pomóc kierowcom w inny sposób.

[źródło: mm/Dziennik Stargardzki]

Udostępnij na Google Plus

Kontakt z Mój Stargard

e-mail: mojstargard24@gmail.com
    Komentarze Blogger
    Komentarze Facebook

4 komentarzy :

  1. Jak to oznakowanie jest wystarczajace??? Gdyby bylo to zadna ciezarowka by sie tam nie zaklinowala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oznakowanie jest, tylko pytanie czy kierowcy go nie widzą, czy lekceważą.

      Usuń
  2. Wydaje mi się że odległość od jezdni do wiaduktu nie jest jednakową na całej długości przejazdu pod wiaduktem. Wydaje się że niektóre belki bardziej zwisają niż inne. Powinno się jeszcze raz, komisyjnie zmierzyć tę odległość, na calej długości wiaduktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, wiadukt ma różną wysokość na różnych odcinkach. Znak ograniczający wysokość powinien mieć wartość w najniższym punkcie.

      Usuń