>> Port lotniczy w Stargardzie? - mój_stargard

Gorące

Home Top Ad

Post Top Ad

Komunia 2018

niedziela, 18 lutego 2018

>> Port lotniczy w Stargardzie?


Do Urzędu Miasta w Stargardzie wpłynęła petycja Adama Fularza, ekonomisty transportu, który proponuje utworzenie małego pasażerskiego portu lotniczego w Kluczewie. Według niego obszar, który pozostał po radzieckim lotnisku wojskowym w zupełności by wystarczył, mimo że obok funkcjonuje już park przemysłowy. Co na to miasto?



Adam Fularz, ekonomista transportu, uważa, że na rynku lotnisk pasażerskich województwa zachodniopomorskiego potrzebna jest konkurencja. Obecnie jest w tym regionie tylko jeden port lotniczy, podczas gdy w województwie mazowieckim działają 3 takie porty. - Niewielki, sezonowy port lotniczy pasażerski mógłby już niedługo zacząć funkcjonować w Stargardzie. Infrastruktura już istnieje i jest posiadana przez Urząd Miasta, ale są znaczne braki. Jest to spowodowane podjęciem decyzji o likwidacji lotniska. Decyzja ta jednak powinna być zmieniona, z tego powodu, że miasta wielkości Stargardu w Polsce i na świecie posiadają lotniska, podczas gdy w Stargardzie lotnisko się likwiduje- mówi Adam Fularz.

Lotnisko w Stargardzie ma już częściowo zamknięty pas startowy o pierwotnej długości 2500 m, z którego zdatna do użytku długość i szerokość to około 2000 lub 2200 metrów i 60 m szerokości. Jest to infrastruktura wystarczająca, aby obsługiwać z tego lotniska samoloty general aviation, loty biznesowe, rozkładowe loty pasażerskie, a takie plany już miały miejsce. Typ samolotu używany dla połączeń pasażerskich z lotniska, z którego dopiero zaczyna się wznawiać połączenia pasażerskie i początkowo popyt nie będzie duży, to Saab 340. Takie samoloty posiada między innymi polski przewoźnik Sprintair S.A. Tak ożywiano ruch na lotnisku Olsztyn- Szymany, na początek loty oferowały niewielkie maszyny.

Dodatkowe loty ze Stargardu do Warszawy?

W petycji skierowanej do Urzędu Miasta zawarto prośbę, aby zmieniono decyzję o likwidacji lotniska na decyzję o ponownym jego otwarciu dla celów sportowych, general aviation itp. Lotnisko w Goleniowie obsługuje już znaczny ruch i powinno powstać drugie lotnisko, które przejęłoby ruch samolotów innych niż samoloty pasażerskie, cargo i wojskowe. Adam Fularz twierdzi również, że w regionie powinno powstać drugie lotnisko, które oferowałoby utwardzony pas startowy i niższe stawki dla samolotów małych, biznesowych, general aviation. Ekonomista apeluje także, aby uruchomiono dotowane loty ze Stargardu do Warszawy w sezonie letnim, co najmniej 2 razy w tygodniu, w poniedziałki rano (albo w niedziele wieczorem) i w piątki wieczorem. Czas przelotu na trasie Stargard- Warszawa wynosiłby około 1 godziny. Loty byłyby dotowane przez władze samorządowe (miejskie i wojewódzkie), jak w przypadku połączenia Zielona Góra- Warszawa, które także jest dotowane ze środków publicznych. Kwotę rocznej dotacji szacuje na 2-3 miliony złotych. Rozpisano by przetarg na obsługę takich połączeń przez przewoźników prywatnych. 

- Wnoszę petycję także o to, aby możliwie szybko doposażono port lotniczy w pomoce nawigacyjne (NDB lub ILS), co umożliwi bardziej bezpieczną obsługę połączeń lotniczych oraz umożliwi przyjmowanie większych i bardziej ekonomicznych typów samolotów pasażerskich, np. Airbusów i Boeingów. Spowoduje to spadek cen biletów, wzrost liczby pasażerów i wzrost rentowności połączeń lotniczych rozkładowych do Stargardu, a także spowoduje zmniejszenie dotacji do utrzymania połączeń lotniczych, jak i utrzymania samego lotniska- mówi Adam Fularz, ekonomista transportu. - Wnoszę także o przystosowanie obecnych budynków, w postaci budynku powojskowego, do odprawy 33 pasażerów w przylocie i odlocie. Dla początkowo niewielkiej liczby pasażerów nie ma potrzeby budowy terminalu pasażerskiego. Wystarczą istniejące już obiekty i budowle. Koszt inwestycji w uruchomienie połączeń pasażerskich nie będzie więc zbyt wielki- dodaje.

A. Fularz: Małe lotniska mogą być rentowne

Wnoszący petycję wyjaśnia również, że powtarzanym mitem w mediach tabloidowych i kolorowych jest jakoby lokalne lotniska obsługujące np. 30- 40 tysięcy pasażerów rocznie były nierentowne. Analizy wykonane dla portu lotniczego Świnoujście- Heringsdorf pokazują, że port lotniczy dokłada się do lokalnej gospodarki kwotą ok. 12 mln zł odejmując dotacje do utrzymania portu lotniczego. 

- Utrzymanie małego, regionalnego portu lotniczego też nie pochłania wielkich dotacji. W krajach Unii Europejskiej jest to średnio kilkaset tysięcy euro rocznie. Koszty utrzymania portu lotniczego są podobne do kosztów utrzymania żłobka. Niemniej część ekspertów, zwykle niemających wykształcenia ekonomicznego, podnosi mit rzekomej nierentowności małych portów lotniczych, wbrew profesjonalnym obliczeniom ekonomistów, takich jak analiza dla portu Heringsdorf, przytoczona powyżej. Owe osoby skupiają się tylko na temacie małych wpływów z ruchu lotniczego w prowincjonalnych portach lotniczych, niepokrywających kosztów ich utrzymania. Pomijają oni zupełnie błędnie fakt wpływu dodatkowego ruchu turystycznego wygenerowanego przez lotnisko pasażerskie, na lokalną gospodarkę. Ten efekt jest na tyle silny i istotny, że nawet przy niewielkich przewozach pasażerskich przeważa nad stratami generowanymi przez dotacje udzielane przez władze dla zrównoważenia bilansów małych lokalnych i regionalnych portów lotniczych. Straty dla lokalnych gospodarek polskiej prowincji związane z likwidacją lokalnych i regionalnych portów lotniczych możemy oszacować, na podstawie danych dla portu lotniczego Heringsdorf przytoczonych powyżej, na kwotę ok. 130 milionów złotych rocznie, zakładając, że wszystkie te lokalne porty lotnicze działałyby na rynku w takim modelu biznesowym jak port lotniczy Heringsdorf, czyli jako sezonowe porty pasażerskie zorientowane pod turystykę- tłumaczy Adam Fularz.

Miasto: Nie planujemy uruchamiać lotniska

Piotr Styczewski z Urzędu Miasta w Stargardzie informuje, że lotnisko w Kluczewie nigdy nie obsługiwało lotów pasażerskich. Radziecka baza wojskowa znajdowała się tam do października 1992 roku. Teren został włączony w granice administracyjne Stargardu w 1993 roku. Z ówczesnego planu zagospodarowania przestrzennego wynikało, że może tam działać tylko lotnisko towarowe. Nigdy nie zostało jednak uruchomione. Dokument stracił ważność na mocy ustawy w 2003 roku. Tereny zostały przekształcone na przemysłowe. - Aktualnie z powodzeniem funkcjonuje tam Park Przemysłowy Nowoczesnych Technologii. Firmy działające na jego terenie zatrudniają około 2000 pracowników- mówi Piotr Styczewski. - Aktualnie Gmina Miasto Stargard nie zamierza odtwarzać drogi startowej Portu Lotniczego Stargard i odbudowywać portu. Obecnie nie zamierzamy również uruchamiać na swoim terenie lotniska- dodaje. Wygląda na to, że decyzja, którą podjęło miasto w latach 90. pozostanie niezmieniona i ostatnia próba ratowania lotniska pod Stargardem okaże się fiaskiem. Argumenty Adama Fularza, wnioskodawcy petycji, nie przekonały w wystarczającym stopniu miejskich urzędników, dlatego mieszkańcy nadal zobowiązani będą do korzystania z sąsiednich lotnisk w Goleniowie, Berlinie, Poznaniu czy Gdańsku. Być może z korzyścią dla miejskiego budżetu.


[mm/Dziennik Stargardzki]

1 komentarz:

Post Bottom Ad

Pages