>> Inwazja bobrów w Stargardzie? - mój_stargard

Gorące

Home Top Ad

Post Top Ad

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

>> Inwazja bobrów w Stargardzie?

Dwukrotnie w ciągu tygodnia strażnicy miejscy interweniowali w sprawie zabłąkanych bobrów. Wędkarze mówią, że wzdłuż rzeki Iny jest wiele oznak ich aktywności.



Dyżurny Techniczny Miasta odebrał zgłoszenie najpierw od mieszkańca ulicy Różanej, a po kilku dniach ulicy Spokojnej.
- W obu przypadkach zgłoszenia potwierdziły się. Rzeczywiście na terenie miasta znajdowały się bobry. Wezwaliśmy Michała Kudawskiego, któremu zlecono prowadzenie całodobowego pogotowia dla dzikich zwierząt na terenie naszego miasta – mówi Joanna Kufel, kierownik Referatu Prewencji SM w Stargardzie. 

- Z jego relacji dowiedzieliśmy się, że oba bobry to zdrowe, młode, bo dwuroczne osobniki, które poszukują siedliska – dodaje strażniczka. W ten sposób, szukając odpowiedniego miejsca na budowę domu, zwierzęta znalazły się w mieście. Pogotowie dla dzikich zwierząt, po udzieleniu niezbędnej pomocy, przewiezie młode bobry w pobliże rzeki.

Sygnały o aktywności bobrów pojawiają się w środowisku wędkarzy, łowiących na Inie na odcinku przed i za miastem. Ich zdaniem to właśnie bobry kopią głębokie doły w wodzie i ścinają duże drzewa. O aktywności bobrowych gromad można przekonać się naocznie jadąc wzdłuż rzeki w kierunku Strzebielewa, Kolina czy Klępina. Co rusz znaleźć tam można olchy, topole przewrócone przez te sympatyczne i pracowite zwierzęta.

- Wykopują groble, spiętrzają wodę, ale przede wszystkim niszczą drzewa. Kompletnie nie boją się ludzi, spotkać ich można tak w nocy jak i za dnia. U mnie przy stawach chodzi sobie też jeden, starszy już bóbr – mówi Kazimierz Wąsaty, właściciel stawów hodowlanych w Kluczewie.

Jeżeli zobaczysz bobra w mieście zadzwoń do Straży Miejskiej, telefon alarmowy 986 oraz 91 577 50 90.

[źródło: Urząd Miasta w Stargardzie]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Bottom Ad

Pages